Muzyka znacząco przybywa na przebieg dziecka, nawet jeżeli uważa się ono również w brzuchu jesteśmy.

Muzyka znacząco kieruje na bieg dziecka, nawet jeżeli wybiera się ono też w brzuchu jesteśmy. Jak najwcześniej więc oswajaj dziecko z nutą – to nie tylko drogi relaks, a także powód dla rozwoju mózgu. Dzięki muzyce dziecko będzie lżejsze, wrażliwsze, bardziej pomysłowe i umiejętne. Muzyka powinna być niewątpliwym elementem pobudzającym rozwój dziecka. Jakie muzyki są opłacalne dla niemowlaków i niemowląt?

Najpierw dla współczesnych, którzy myślą się czy muzyka dla niemowląt jest sens także czy wpływa na postęp dziecka. Słuch dziecka doskonali się już od 16. tygodnia ciąży. Dziecko słyszy wówczas bicie serca mamy, jej pogląd także wyjątkowe dźwięki przychodzące z zewnątrz. Wraz z postępem woli jego zmysł jest jeszcze lepszy – nie tylko rejestruje coraz wysoce nowych dźwięków, jednak posiada je zapamiętać, chociażby po urodzeniu. Warto to użyć, nie tylko apelując do dziecka, jednak jeszcze zapewniając mu słuchanie muzyki. Z wyraźnych badań wynika, że wczesne zaznajamianie dziecka z muzyką bardzo korzystnie wchodzi na jego przebieg.

Muzyka zachęca nie tylko układ słuchu, lecz jeszcze – natomiast może przede wszystkim – mózg przeciętnego człowieka. Zakończone w USA badania dowiodły, iż dzięki regularnemu słuchaniu muzyki w terminie płodowym dziecko rodzi się z pełniejszą liczbą komórek nerwowych i połączeń nerwowych między obiema półkulami mózgowymi. Traktuje więc sporo pozytywnych efektów: niemowlak jest niezwykle subtelny, kreatywny, zacieśnia więź emocjonalną z matką. Niemniej nie bez stanowienia jest rodzaj gry, jakiej słucha dziecko w brzuchu, a dalej niemowlę. Przejawia się, że niskie dźwięki (np. hałas uliczny, wiele utworów rockowych) wpływają niekorzystnie, podczas gdy dźwięki o wysokiej częstotliwości pobudzają rozsądek i łagodzą ciało.

Bardzo korzystnie, według kilku badaczy, leczy na rozwój dziecka słuchanie muzyki Mozarta – niezwykle różnorodnej w doskonałe częstotliwości. Amerykański muzykoterapeuta Don Campbell jest ojcem terminu „efekt Mozarta”; tłumaczy on, że słuchanie obrazów tego autora rozwija potencjał wewnętrzny dziecka. Dlaczego? Utwory Mozarta, prócz wysokiej częstotliwości, mają czystą, doskonale uporządkowaną formę – stanowi w nich realna struktura: rytm, współpraca i harmonia powiązane z matematyczną niemal dokładnością. Pomaga to kolekcję oraz wspomaga zapamiętywaniu. W efekcie dziecko uczy zdolności matematyczne, teoretyczne i językowe. Według niektórych badaczy, opłacalne stanowi też słuchanie muzyki barokowej, np. Vivaldiego, Bacha, Haendla. Ich miłe utwory (largo czy andante, utrzymane w ciągu 60 uderzeń na sekundę) pomagają ponoć w procesie przyspieszonego wliczania się. Spokojne tony largo obniżają ciśnienie krwi, zmniejszają ilość uderzeń serca, dzięki czemu otrzymuje ono prosty rytm. Niszczy się poziom stresu, wywoływany jest układ immunologiczny, przystosowują się również fale mózgowe. Rozluźnione ciało a pobudzony mózg stanowią znakomity stopień do maksymalnego rozwijania się. Podobnie stymulująco na środek działają chorały gregoriańskie. 

Dla niemowlęta zatrudniana jest podobnie gra relaksacyjna. Jej proste, próbujące się motywy, powolny rytm, odgłosy przyrody, skutecznie wygładzają i rozluźniają zdenerwowane dziecko. Test w szpitalu Helen Keller w Alabamie (USA) pokazał, że 94 proc. płaczących dzieci już zasnęło bez butelki lub smoczka, gdy słuchały muzyki. Szczególnie pomocne przy hamowaniu są utwory, które malec wie z jedzenia płodowego. Badania brytyjskie dowiodły, iż choćby po roku z narodzin dzieci bez trudu rozpoznawały dźwięki muzyki, jakiej ich mamy słuchały pół godziny dziennie w 3. trymestrze ciąży. Oraz gwałtownie się przy niej psuły.